Jak tam u Was z pogodą?
Pewnie tak samo jak u mnie; zimno, wietrznie i mało słońca.
Jesień wygania lato skutecznie.
Ta jesienna aura sprzyja niestety przeziębieniom i katarom.
Dla takiej zakatarzonej przygotowałam chustecznik,
by milej walczyło jej się z pierwszym stadium chorobowym.
Chustecznik jest z wyciągana klapką.
Dla mnie mało wygodny, ale taki akurat miałam pod ręką, więc go wykorzystałam,
bo praca miała być na jużżżż...
Dół chustecznika i jego wnętrze wybejcowałam,
a całość wylakierowałam na matowo.
Błyszczą się jedynie kropeczki na namalowanej koronce.
Według mojej obdarowanej ten chustecznik to nie tylko niezbędnik przy chorobie,
ale ozdoba jej nocnego stolika.
Cieszę się, że jest zadowolona i jej się spodobał.
Pozdrawiam i dziękuję serdecznie za odwiedziny oraz komentarze.
Trzymajcie się ciepło i nie dajcie wszelkim jesiennym choróbskom,
Alina

