Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dekoracje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dekoracje. Pokaż wszystkie posty

11 kwietnia 2020

Wielkanoc 2020

 Inna niż wszystkie moje poprzednie,
nietypowa,
wyjątkowo ciepła i słoneczna,
ale pełna lęku i niepokoju,
nadchodzi, jest tuż, tuż.


Wszystkim zdrowym i chorym,
wszystkim tęskniącym i tym, za którymi tęsknimy,
tym, którzy czują się samotni (nawet będąc razem),
oczekującym na lepszy czas
życzę zdrowych i spokojnych świąt Wielkiej Nocy.



W tym roku nie przygotowałam ani jednej kartki świątecznej,
ani jednej nie wysłałam.
Dekoracje świąteczne mam ubiegłoroczne i starsze.


Dom przystroiłam, to co zwykle upiekłam, to co zwykle ugotowałam.

Tą Wielkanoc przeżywam inaczej,
bo zdecydowanie bardziej duchowo.

Doceniłam to co mam, a przede wszystkim kogo mam, co zdobyłam i co wypracowałam.
Miałam czas na poukładanie myśli i różnych spraw, na które wciąż nie miałam czasu.
Ale to chyba  jak większość z nas. 

Pozdrawiam Was w tę wyjątkową Wielkanoc,
trzymajcie się ciepło i zdrowo:))
Alina



17 marca 2020

Siedząc w domu...

można by już  pomyśleć o świętach.
Co roku obiecuję sobie, że ostatni raz zostawiam wszystko na ostatnią chwilę
i co roku własną historię powtarzam.
Teraz zmieniłam podejście i wyszykowałam pierwszą serwetkę.
Na początek w towarzystwie eko tulipanów w eko wazoniku.


Takie niewielkie serwetki robię co jakiś czas 
i co jakiś czas znikają z moich szuflad.
Chyba innym też się podobają 😊


Ta serwetka ma średnicę 34 cm i z pewnością będzie pasowała do wielkanocnego koszyczka.
Zrobiłam ją z nici MAXI według wzoru znalezionego na pojedynczej kartce.
Z jakiej gazetki pochodzi, niestety nie wiem.


Odgrzebuję powoli swoje rękodzielnicze zasoby, 
żeby mieć świadomość co powinnam jeszcze uzupełnić w dekoracjach wielkanocnych.
Przyznam, że mam ochotę obdziergać przezroczyste jajka
i mam nadzieję, że mi się uda. 😀😉

Poniżej przedstawiam zdjęcie serwetki z eko jajeczkami z ubiegłego roku. 


Lubię takie naturalne surowe dekoracje.


To, że lubię szyć te wiosenne kwiatki to już wiecie.
Zawsze znajdę chętnego na nie, więc szyję je dosyć często.
Ale tym razem to ostatnie w tym rozmiarze w dobie koronawirusa. 
Skończył mi się grubszy kabel elektryczny i został dużo cieńszy.
Podobno Castorama i inne punkty budowlane są mocno oblegane,
więc jak mnie tulipankowa wena dopadnie uszyję mniejsze.
Wersja mini też może okazać się ciekawa.
Na pewno nie wybiorę się do sklepu po taki asortyment rękodzielniczy. 😏 


Dziękuję za uwagę i Wasze odwiedziny.
Pozdrawiam z ciekawością jak Wy spędzacie czas zagrożenia epidemią koronawirusa?

Przesyłam uściski,
Alina




10 grudnia 2019

Charytatywnie

Witajcie,
dziś szybko, bez przydługich tłumaczeń dlaczego mnie chwilę nie było.
Przez ponad tydzień kleiłam stroiki dla hospicjum.😊
Uznałam, że to ma większy sens niż tworzenie przeze mnie kartek .
Kartki wychodzą mi słabo, a ich przygotowanie zajmuje mi sporo czasu.
W tym roku wyślę życzenia tylko starszym ciociom,
którym każda moja kartka sprawia radość bez względu na jakość. 
A pozostali otrzymają życzenia na blogu i pocztą mailingową.
Dzięki temu oszczędziłam wiele czasu, który wykorzystałam na bardziej szczytny cel. 

Przedstawiam kilka przykładowych stroików na kiermasz na rzecz hospicjum dla dzieci.





Kolejny rok wspieram potrzebujących swoją pracą i swoimi możliwościami.
Stroiki przygotowałam na bazie dwóch sklejonych płyt CD.
Zakupione świece przytwierdziłam do płyty klejem na gorąco, dołożyłam szyszki, bombeczki, troszkę ozdobników i dekoracja gotowa.
Te stroiki najchętniej są przyjmowane, bo najszybciej się sprzedają.
Poniżej zdjęcie grupowe;


Takich grup zrobiłam trzy. 
Cieszę się, że mam jakiś mały wkład w dobro przekazywane innym.

Na koniec jeszcze pokażę choineczki ze sznurka, jakie zrobiłam dla przedszkola mojej wnusi.


Tu już mniejsza ilość, ale i potrzeby innej wagi.


Co roku postanawiam, że najbliższy mi grudzień spędzę spokojnie.
Bez biegania, szykowania i tworzenia.
Jednak nie potrafię i tam gdzie mogę, to działam i wspieram.
Dom ogarniam na bieżąco, prezenty dla rodziny przygotowuję w miarę wcześniej,
ale i tak mam sporo do zrobienia.

A Wy jaki macie stosunek do grudniowych prac?

Pozdrawiam bardzo serdecznie,
dziękuję, że jesteście i odwiedzacie 😘
Alina



3 listopada 2019

Wspomnienia listopadowe

Trzeci dzień listopada dobiega końca.
Trzeci dzień wspomnień moich bliskich, którzy już odeszli,
trzeci dzień zadumy, różnych przemyśleń i refleksji.

Tradycyjnie z okazji Święta Zmarłych przygotowałam kilka stroików,
oto jeden z nich;


Przez te trzy dni odwiedziłam kilka cmentarzy, zostawiłam kwiaty, znicze i modlitwę.
Teraz przedstawię kilka zdjęć oryginalnych pomników pamięci z Cmentarza Rakowickiego,
 które zapadają mocno w pamięć.

Bohaterom wojennym;


Krzyż dla bohaterów komunizmu;


I taki bardzo nietypowy nagrobek  aktorki Lidii Zamkow;



Pisząc ten post słucham sobie nostalgicznej piosenki "Łódki" 
w wykonaniu Dominiki Żukowskiej i Andrzeja Koryckiego.
Polecam, posłuchajcie i Wy;


Jutro wracam do codzienności i pewnego rodzaju rutyny, 
a post przedstawię bardziej radosny.

Pozdrawiam zadumana i dziękuję serdecznie za Waszą obecność,
Alina



27 października 2019

Metryczka

Dla mnie nietypowa, bez użycia kanwy, igły i kolorowej muliny.

Od lat podziwiam u hafciarek piękne metryczki dla dzieci.
Przygotowywane zazwyczaj z okazji urodzin dziecka, rocznicy urodzin, czy chrztu św. 
Planowałam wiele razy takie cudo wyhaftować i schodziło mi na planowaniu.

Kiedy w sierpniu urodziła mi się druga wnusia,
 postanowiłam jednak wyszykować jej metryczkę.
Czas płynął, okazji do haftu niewiele, więc w ostatniej chwili zrobiłam taką wersję metryczki;


Ażeby nie pominąć starszej, zrobiłam i dla niej;


Pierwszy raz takie CÓŚ zmajstrowałam. 
Spodobało się rodzicom, ciociom i wujkom,
więc pewnie jeszcze takie powstaną dla dzieci przyjaciół.
Spróbuję poprawić pewne mankamenty wykonania i trochę je udoskonalę.
Ale dziś ciekawa jestem Waszego zdania na temat takich metryczek.
W wykonaniu są prostsze i szybsze od tych haftowanych,
choć do tych haftowanych wciąż wzdycham.

Pozdrawiam bardzo serdecznie
i pędzę nadrabiać zaległości blogowe:))
Alina


31 marca 2019

Wielkanocna dekoracja

Witam w piękną wiosenną niedzielę.
To już ostatni dzień marca, 
a więc przygotowania do Wielkanocy u rękodzielników ruszają pełną parą. 
Ja przygotowałam małą dekorację ze sznurkowym jajem i zającem.



I jeszcze wersja z konopnym sznurkiem;


Styropianowe jajo okleiłam sznurkiem w dwóch kolorach, 
dołożyłam piórka i brązową kokardkę.
Taką pisankę posadziłam na krążku surowego drewna, otoczyłam sizalem,
dokleiłam bazie i papierowego zająca.
Zając w tej dekoracji jest bardzo ważny,
bo moją pracę uszykowałam na marcowe wyzwanie u Reni.

Tematem przewodnim jest:
Wyrwał się jak Filip z konopi

Renia świetnie wyjaśniła skąd pochodzi to powiedzenie i co oznacza ten filip.
Krótko mówiąc filip to po prostu zając. 
By dokładnie to zrozumieć, zachęcam do przeczytania tego posta Reni.

 Na koniec wrzucam banerek wyzwaniowy;


Pozdrawiam serdecznie, do zobaczenia w kwietniu
Alina


26 lipca 2018

Post lawendowy i wołanie o pomoc - uaktualnione

Od kilku dni mam prawdziwe wakacje;
słońce, morze, plaża i pogoda jak marzenie.

Ale dziś nie o tym chciałam pisać...
W ubiegłym tygodniu ozdobiłam sobie pojemniczki na lawendę od Beatki.
Niestety z powodu wielkiej wilgoci w powietrzu ( lało przez dziesięć dni), 
moje ozdabianie wyszło kiepsko.
Lakier nie wysychał tylko dodatkowo rozpuszczał moje ciapnięcia farbą. 
Powstał efekt wyjątkowo niezadawalający.
Nigdy nie zdarzyło mi się coś takiego. 
Długo nie mogłam doszukać się przyczyny, ale duża wilgotność to najsłuszniejsze wytłumaczenie.

Czy komuś też tak się kiedyś zadziało?

Wyszło co wyszło. lawenda schowana a wygląda to tak;





Macierzanka cytrynowa zwana u mnie tymiankiem czeka jeszcze na swoją puszeczkę.
Beatko! bardzo dziękuję za Twoją niespodziankę.

Dziś tj w sobotę 28 lipca udało mi się wstawić zdjęcia i uaktualnić posta.
Nie wiem dlaczego wcześniej coś mi się zadziało, że 
klikając jak zwykle w ikonę na pasku "wstaw obraz", pojawiało mi się puste okno, 
które byłam w stanie tylko zamknąć.

Zmieniłam tytuł posta i  prosiłam  Was o pomoc!!!  

Prosiłam jeszcze o podpowiedź,
co zrobić w temacie ciemnego paska o wykorzystywaniu plików cookie,
którego u mnie nie ma po otwarciu bloga. 
Coś z blogiem nie tak...?


Kochani, ostatniego posta przed uaktualnieniem obejrzało 50 osób, odpowiedziało mi kilka.
Wszystkim Tym serdecznie dziękuję!!!

Dziś już wiem, że spanikowałam i z niepokoju wołałam o pomoc.
Ale przekonałam się, na kogo mogę zawsze liczyć,  jeszcze raz bardzo DZIĘKUJĘ!

Na koniec pokażę wieszaczki lawendowe,
bo zgodnie z pierwszym zamysłem post miał być lawendowy.


Do dwóch lawendowych zakradł się jeden z bratkami.





Żegnam się w upalny wieczór z większym spokojem o mojego bloga i wstawianie zdjęć.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie:))

 do kolejnego napisania....



7 kwietnia 2018

Poświątecznie Wielkanocnie

Czy wiecie, że Święta Wielkanocne trwają osiem dni?
Tak w tym roku usłyszałam w Tyńcu u Benedyktynów i bardzo mi się to spodobało.
Czyli dopiero jutro Niedzielą Miłosierdzia kończymy Wielkanoc.

A dlaczego o tym wspominam?  bo chciałabym jeszcze Wam pokazać coś wielkanocnego.
Zacznę od moich tegorocznych dekoracji.
Są to stojące na podstawkach pisanki wysokie na 18 cm.







Wszystkie pisanki zrobione na sklejkowej bazie, pomalowane farbą akrylową, pociapane 
i udekorowane kwiatkami, koronką, gazą, mikrokulkami, piórkami itp.

Pozostałe domowe dekoracje stworzyłam z tego co uchowało się z poprzednich lat.

Kończąc wielkanocne świętowanie chciałabym bardzo serdecznie podziękować za karteczki, 
które do mnie dotarły i pokazać je innym do mnie zaglądającym.

od Ewy:


od drugiej Ewy:


od Janeczki:


od Uli K.:


i jej Córci Izabelki:


od Gosi:


Bardzo gorąco dziękuję za wszystkie życzenia, 
pozdrawiam wszystkich odwiedzających cieplutko 
i do kolejnego napisania...


7 stycznia 2018

Witam w nowym roku

... wszystkich razem i każdego z osobna.

Ponieważ kocham bardzo święta Bożego Narodzenia, 


ich klimat, zapach, rodzinne kolędowanie, a wcześniej wszystkie przygotowania,
 to w tym roku tak delektowałam się wszystkim, że spowolniłam i zrobiłam przerwę w blogowaniu. 

Dziś przychodzę do Was z najlepszymi życzeniami na nadchodzący czas,
przesyłam mnóstwo uścisków i samą pozytywną energię.

Na początek chwalę się swoją choinką,
 udekorowaną śnieżynkami szydełkowymi i aniołkami od Beatki;



i filcową choinką przygotowaną dla Poli;


Choinka jest pewnego rodzaju zabawka sensoryczną; 
bombeczki i gwiazdka przymocowane są za pomocą rzepa, dzięki czemu można je odczepiać.
Małe dzwoneczki przyszyłam na stałe, ale poruszane małymi paluszkami dzwonią subtelnie. 


Zdjęcie słabej jakości, ale ciemno i buro, a fotograf wciąż uczący się:)

Ponieważ lubię wianki, więc nie mogło zabraknąć i takiej dekoracji;


A teraz czas na podziękowania;

serdecznie dziękuję za kartki świąteczne, które do mnie dotarły, 
wszystkie mają dla mnie wielkie znaczenie,
a pokazuję w kolejności w jakiej wyjmowałam ze skrzynki na listy;

od Moniki


od Uli K.


od Ewy


od Eli




od Moniki




Dziękuję bardzo za Wasze dowody sympatii:))

Kończąc dzisiejszego posta, pragnę podziękować wszystkim kochanym blogowiczkom, które wsparły moje ćwiczenia w kartkowaniu i przesłały mi wiele scrapkowych wycinanek.
Pracuję powoli z nimi, kombinuję, dopasowuję.
Ale o tym napiszę wkrótce osobnego posta.

Dziś pochwalę się tylko kartką od Ewy
gdyż wszystkim Rękodzielniczkom życzę w nowym roku by choć trochę dbały o siebie
i czuły się szczęśliwe ;


Pozdrawiam, i do szybszego niż ostatnio napisania:))