Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szydełkowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szydełkowanie. Pokaż wszystkie posty

11 grudnia 2020

Muchomorki na święta

 Muchomory choć to grzyby trujące mają w sobie wiele uroku.

Lubię przyglądać się im w lesie i zachwycać się czerwonymi kapeluszami.

Podczas tegorocznych jesiennych wakacji i spacerów po lesie 

postanowiłam zrobić szydełkowe muchomorki jako dodatek do bożonarodzeniowych dekoracji.

Grzybki uszykowałam, dorobiłam dla nich pudełko, 

ale z planów  dekoracji nic nie zostało.


Kochani, wiem, zdjęciami się i tym razem nie popisałam,
ale chciałam bardzo coś pokazać, byście o mnie całkiem nie zapomnieli.



Pudełeczko powstało niewielkie, ale i muchomorki są małego rozmiaru.


Udziergałam 12 sztuk.


Grzybki szydełkowałam z włóczki YarnArt jeans szydełkiem nr 2,5.
Wypełniłam dla ładnego kształtu kulką silikonową.


Wysokość mojego muchomorka to 5,5 cm. 



Czy ktoś z Was także lubi te czerwone grzybki?


Kochani, tyle na dziś z mojej twórczości.

Do Bożego Narodzenia zostało niecałe dwa tygodnie.
A ja wciąż tkwię w niedoczasie i dziwnej niemocy.
Coś tam sobie robię, coś tam rozdaję nie fotografując i liczę, 
że jutro będę mieć lepszy dzień by coś napisać i Wam pokazać.
Wciąż to jutro, jutro i jutro.
Takie sobie obiecywanie...

Ale... ogarniam się 😉

Pozdrawiam, przesyłam moc uścisków
i dziękuję, że jesteście i chcecie do mnie zaglądać 😘😘😘
Alina


20 maja 2020

Łapacz snów

Witam serdecznie wszystkich Czytelników mojego bloga 😍
Dobre pięć tygodni upłynęło mi na ... 
właściwie nie wiem na czym, co byłoby godne Waszej uwagi.
Zdrowie słabsze, nastrój "pod psem", a myśli rozbiegane.

Bez zbędnego pisania przedstawiam rozweselający łapacz snów.


Trzydziestocentymetrową obręcz wypełniłam dwoma odcieniami turkusu,
doczepiłam wstążeczki, koronki, pasmanteryjne ząbki, sznurki, koraliki
i dekoracja ściany gotowa.


Od jakiegoś czasu takie dekoracje niektórym osobom się podobają,
więc szydełkuję nie tylko "do szuflady", ale i na ścianę. 😉 😊


A Wy co myślicie o takich dekoracjach?
Proszę napiszcie, bo czasami się zastanawiam czy warto je robić,
czy lepiej tworzyć bardziej praktyczne przedmioty.

Serdeczności zostawiam dla wszystkich Odwiedzających
i zaczynam nadrabiać blogowe zaległości:))
Uściski przesyłam,
Alina


9 października 2019

Kicia Kocia i Pacek

... ponownie w moim szydełkowym wydaniu.

W lutym tego roku pierwszy raz uszydełkowałam bohaterkę poczytnej książeczki dla dzieci.
Bardzo spodobała się mojej wnusi i dorobiłam jej kolegę Packa.
Pisałam o tym TU i TU.
Obie maskotki wyszły mi duże,  ok. 45 cm wysokości.
Ale to przecież były pierwowzory.😊
Robiłam je na wyczucie bez większego doświadczenia w szydełkowaniu zabawek.

Tym razem zostałam poproszona o zrobienie nieco mniejszej wersji obu kotów.
Tak sobie poradziłam z zadaniem;




A tu moi bohaterowie wśród balkonowej roślinności;


Wielkość 35 cm, okazała się zdecydowanie lepsza dla trzylatka.


Widząc radość dziecka na widok takiego szydełkowca, 
polubiłam szydełkowanie zabawek.

Myślę, że te maskotki nie są moimi ostatnimi w tym roku.
Planuję jeszcze zmierzenie się z typową laką, może mi się uda😊

Dziękuję bardzo gorąco za Wasze komentarze pod poprzednimi postami.
To dla mnie siła napędowa niczym wiatr dla żeglarza.
Chce mi się więcej i dłużej działać.

Żegnam się dziś, życząc by się Wam też dużo chciało...
Alina



9 września 2019

Poczułam zapach jesieni

Witam wszystkich odwiedzających mojego bloga po przerwie urlopowej i pourlopowej. 
Wydawało mi się, że szybko się ogarnę po urlopie, ale to tylko wydawało mi się...

Z rękodziełem jestem w przysłowiowym polu,
ale skoro jesień stoi za progiem i czuć ją wokół, postanowiłam pokazać coś jesiennego.
Miałam tego czegoś nie pokazywać, bo to taki niewypał, 
ale pokaże to coś ku przestrodze dla niepokornych takich jak ja.


Kiedyś zamierzałam zrobić sobie cieniowaną chustę. 
Oglądając na blogach chustowe cudowności nabyłam włóczkę DMC Rewelation
 i czekałam aż mnie wena dopadnie. 
Czekając doszłam do wniosku, że tej włóczki jeden motek to mało,
 postanowiłam dokupić drugi. 
Niestety w mojej pasmanterii już tego koloru nie było,
więc zdecydowałam się na szalik.
Wiedziałam, że szalik nie wyjdzie tak ciekawy jak chusta
-mam na myśli przejścia kolorystyczne,
ale moja niepokorna dusza nie pozwoliła mi nie spróbować.
Szalik wyszedł nieciekawy, ale mam co chciałam.
Wszelkie próby czasami są kosztowne.
Lepiej uczyć się od znawców niż samemu eksperymentować.
To moja nauczka na jakiś czas 😉

Pokaże jeszcze kilka zdjęć ku przestrodze dla eksperymentujących;




Z jednego motka 150 g uszydełkowałam szalik prawie dwumetrowy o szerokości 20 cm.

Zdecydowanie następnym razem z tego typu włóczki zrobię chustę, 
a teraz mam szalik na powitanie jesieni.

Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających, 
dziękuję za komentarze i wszystkie miłe słówka.
Życzę pięknych jesiennych dni, by dobry nastrój  dopisywał i chciało się chcieć 😊😘
Alina



7 sierpnia 2019

Wymiankowe niespodzianki

Witam Was sierpniowo
i pokazuję niespodzianki jakie przygotowała dla mnie Małgosia X 
w ramach wzajemnej wymianki.
Zdjęć będzie dużo, gdyż radość moja ogromna. 
Małgosia przedstawiała już u siebie album, a teraz kolej na mnie. 
Wybaczcie tylko jakość zdjęć, bo słaby fotograf jestem.



















Do przepięknego albumu Małgosia dołożyła karteczkę;



Te wielkie dzieła Małgosi będą prezentem na 3-cie urodziny dla mojej wnusi Poli.

W upominku były jeszcze słodycze, z których domowe łasuchy zostawiły pogniecione pudełko;


Małgosiu, jestem zachwycona Twoim albumem i karteczką, dziękuję z całego serca 😘
Twoje prace, to Wielka Sztuka!!!

Kto nie zna bloga Małgosi, niech koniecznie TU zajrzy.

W zamian za te cudowności Małgosia poprosiła u torbę z tkaniny, taką jesienną.

Oto ona;



Mam nadzieję, że nikt nie pomyślał, że posłałam tylko taka torbę?

Dołożyłam drugą;


z taką aplikacją;


Uszydełkowałam jeszcze szalik trochę w morskiej kolorystyce,
 więc i zdjęcie przedstawiam zrobione nad morzem;


Szalik dłuższy, dwumetrowy, taki do zamotania na szyi


A słodycze, które posłałam nie zostały sfotografowane.
Pośpiech takie czyni psoty 😉

Kochani, dziękuję za uwagę.
Dziś było długo, ale nie mogło być krócej,
bo bardzo chciałam zdać relację ze wspaniałej wymianki z Małgosią X.

Małgosiu, cieszę się ogromnie,  radość moja wielka,
dziękuje Ci serdecznie 😘😍😊

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających,
życzę równie pięknych i udanych wymianek,
Alina



22 maja 2019

Uśmiechnij się!

Tak sobie powtarzam co rano,
a potem co godzinę i coraz częściej. 
No i jak tu się śmiać, jak taka smutaśna pogoda za oknem. 
Albo pada, albo leje, albo siąpi deszczem.
Jak wyjdzie na chwile słońce, to szybciutko go chmurzyska zasłaniają.
Jeszcze kilka dni i depresji pogodowej dostanę 😢

By nie zwariować całkiem wyjęłam sobie takie oto filiżany;


 i próbuję łapać dobry nastrój.
Ale one są dwustronne i mogą wyglądać naprzemiennie;


Do tych wielkich filiżanek dorobiłam podkładki z bardzo żółtej bawełny
i ozdobiłam uśmiechem;



Pomimo przyjemnego szydełkowego zajęcia ciągle mam uśmiech 
taki jak podkładka po lewej stronie,
sztuczny i wymuszony.

Powiedzcie, jak Wy znosicie taką majową pogodę?
Może ja jestem jakaś dziwna?

Na koniec dzisiejszego posta zostawiam Wam malutkie kwiatki;


Pozdrawiam melancholijnie czekając na słońce 😎 😊😘
Alina