Witam i o nieprzyzwoitej porze zapraszam na tort. 🎂
Planowałam go od kilkunastu dni, ale jak to czasem bywa,
ciężko o dobry surowiec, produkt, materiał. (rzeczownik do wyboru)
Ja niestety niedzisiejsza jestem i zakupy w internecie nie sprawiają mi przyjemności.
Ja lubię popatrzeć, czasami dotknąć, by kupić coś odpowiedniego.
Ale tłumaczę sobie sama: przestań, nie wydziwiaj, nie zastanawiaj się tylko kupuj.
Kupiłam...
i jak zobaczyłam kolory zamówionego towaru, to mi ręce opadły.
.....
Cóż było robić, skoro tort zaplanowany musiałam go upiec, czyt. uszyć.
Ponieważ jestem z natury zorganizowana w kuchni,
jedzenia nie wyrzucam, więc tort powstał z tego co znalazłam w swoich zapasach.
Ostatnie ciasteczka, które powstały były z naturalnym musem malinowym.
(Pokazałam je w poprzednim poście.)
Po uszykowaniu ciasteczek zostało mi nieco malin,
więc do reszty dołożyłam jogurt naturalny i powstał mi mus jogurtowo-malinowy.
Mając wcześniej upieczony biszkopt, zrobiłam masę z dodatkiem musu jogurtowo-malinowego,
przełożyłam, udekorowałam i tort gotowy.🎂
Nie wiem czy lubicie torty owocowe, ale skoro zamówione materiały okazały się niedobre,
popatrzcie przynajmniej na to, co przygotowałam.
Tort ewidentnie urodzinowy. 😀
Do tortu dołożyłam jednego skromnego goździka i mały upominek.
Upominek jest niestety tylko wirtualny. 😊





