Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Filcowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Filcowanie. Pokaż wszystkie posty

16 marca 2019

Filcowana miseczka

Jak już wcześniej pisałam wróciłam do filcowania.
Tym razem stworzyłam ozdobę na wielkanocny stół, a może jakiś inny mebel😊 .



Miseczkę-tak tę ozdobę sobie nazwałam, filcowałam na mokro.
Kwiatki próbowałam zrobić w technice na sucho. 
Wyszły, jak widać😊.
I muszę uczciwie powiedzieć, to nie moja bajka. 
Chylę czoła przed tymi, którzy posługują się tą techniką na co dzień.👏


Filcując pomieszałam kilka odcieni zieleni, a widać najbardziej jeden, ten mocno wiosenny.



Moja miseczka ma ok. 15 cm średnicy i ok. 10 cm wysokości,
 może pomieścić kilkanaście kolorowych jajeczek.
Ja włożyłam do środka siedem, ale jak widać miejsca jest jeszcze dość.




Ponieważ moja praca wyszła bardzo wiosenna i bardzo zielona
 zgłaszam ją na dwa wyzwania:

na blogu DIY  -  Wiosna, ach to ty...


i na blogu KTM - Zielono mi


Żegnam się dziś z Wami życząc miłego odpoczynku weekendowego,
pozdrawiam serdecznie
Alina



12 marca 2019

Brąz z różem

Moi mili przyznaję się; 
ostatnio przeprosiłam się z wełną czesankową.
Kilka dni temu wygrzebałam z wielkiej szuflady czesankę z obawą,
że może już mole ją nadgryzły.
Bardzo się ucieszyłam, że wszystko w porządku.
Rozłożyłam więc warsztat i pokazuję dziś Wam efekt mojej pracy.
Oto filcowy naszyjnik z kwiatkiem;



Muszę przyznać, że taka zabawa z filcowaniem na mokro to dosyć siłowa zabawa.
Zapomniałam jak to jest ufilcować coś konkretnego, nie tylko małą kulkę.



Mój naszyjnik stworzyłam używając czesanki w kolorach brązowych i różowych.
Dodałam ociupinkę kremowego w środku kwiatka.



Dlaczego taka kolorystyka?

W Art-Piaskownicy jest kolorowe wyzwanie: 
gdzie obowiązuje zabawa kolorem różowym i brązowym.


Długo się decydowałam, aż się zdecydowałam w ostatniej chwili.
Wiecie, w większości prac wyzwaniowych królują mix-media i scrapbooking.
Ja w tych technikach nie czuję się dobrze i mało się nimi posługuję, ale nie mówię im "nie".

Może tym razem filcowanie komuś przypadnie do gustu?

Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających ,
witam bardzo ciepło nowych Obserwatorów,
zapraszam, zostańcie na dłużej 😊

Kochani, do kolejnego spotkania:))
Alina


24 maja 2016

Korale filcowe

Witajcie,
dziś prezentuję korale ufilcowane z wełny czesankowej w technice na mokro.
Ponieważ wełna jest leciutkim materiałem mogłam sobie pozwolić by kuleczki były duże.
Niektóre z prezentowanych korali to prezenty na Dzień Matki.
Ciekawe czy mamom się spodobają?







Ostatnie to moje ulubione, chociaż nie mogłam ułożyć sznurków by ładnie wyglądały na zdjęciu.

Pozdrawiam serdecznie, do kolejnego napisania:))

16 maja 2016

Broszki z filcu

Witam wszystkich odwiedzających na początku nowego tygodnia.
Szczególnie ciepło witam nowe obserwatorki: autorkę bloga maneruki oraz Wiolę z bloga wiolinowo.

Chciałam dziś zaprezentować broszki ufilcowane przy użyciu wody i mydła.
Tak, tak, odstawiłam na chwilę maszynę do szycia i zajęłam się wełną czesankową. 
Efekty mam takie:




Liścio-łodyżki wyszły mi takie jakieś rogate, ale wyszły i już są.
Kolejne zrobię w lepszym kształcie. A przynajmniej tak mi się wydaje.

Pozdrawiam gorąco, do kolejnego napisania:))


31 stycznia 2016

Anturium

Witajcie,
dzisiejszego popołudnia postanowiłam ekspresowo coś ufilcować techniką na mokro. 
A że na blogu u Agatki jest kolejne kwiatowe wyzwanie zdecydowałam się na nie zgłosić swoją pracę.
Mój kwiat jest duży - 45 cm i będzie stał w wazonie, 
ale że robiony tradycyjnie w ostatniej chwili, suszy się w pozycji leżącej.



Zgłaszam go więc na kwiatowe wyzwanie i spieszę dokonać dalszych "formalności".



Pozdrawiam serdecznie i udanego tygodnia wszystkim życzę:))

19 listopada 2015

Jesienne filcowanie

W mojej okolicy koniec ciepłej, słonecznej i kolorowej jesieni. Chociaż temperatura ok. 10 stopni Celsjusza, to już nie ma ciepła. Jak zaczyna padać dłużej, to dla mnie zawsze jest zimno, bo wilgotno i zazwyczaj wietrznie. A ja wilgoci i silnego wiatru nie znoszę.
Inaczej mówiąc to już koniec jesieni i czas pokazywać ostatnie jesienne dekoracje. Dziś znowu filcowe biżuteryjne wytwory. Na początek dwie broszki w kształcie liścia:



Korale, które wyglądają trochę jak kamienie, gdyż są mocno spłaszczone:


I jeszcze bardzo kolorowe, zawieszone na brązowej lince jubilerskiej, 
tak aby na tle brązowego swetra było widać tylko kulki


Chyba zamiar się udał


Chciałam się jeszcze pochwalić prezentem od Dusi w ramach prywatnej wymianki. 
Ja posłałam jej czerwony sznur koralikowy,
a otrzymałam "męską" poduchę i wersję jesiennego liścia jako dekoracja okienna.



Zdjęcie uroczego liścia niestety nie dało się zrobić w oknie, z powodu mocno odbijającego się światła. 
Dusiu, dziękuję bardzo, że kolejny raz udało nam się wzajemnie zrobić niespodziankę.
Fajnie jest nie znając się z realu umieć się dogadać, zrozumieć i polubić.

Pozdrawiam, do następnego razu:))

13 listopada 2015

Anioł ufilcowany

Witajcie,
kto z Was boi się 13-tego w piątek? bo ja nie. Zazwyczaj to dla mnie dzień jak co dzień. A Wam jak minął dzisiejszy piątek 13 listopada? Mnie twórczo i pracowicie. A kto z Was wierzy w anioły? Ja wierzę w wielką moc niebiańskich aniołów. Dlatego kilka dni temu rozpoczęłam pracę z wełną czesankową, by stworzyć sobie anioła. Większość pracy to filcowanie na mokro, jedynie włosy zmuszona byłam przytwierdzić za pomocą igieł. I oto mam takiego anioła:




Bardzo rzadko biorę udział w wyzwaniach, ale dziś (pewnie w ostatniej chwili) postanowiłam pracę anielską zgłosić na wyzwanie Otwórz Szufladę-Filc


Ciekawa jestem wszystkich Waszych opinii. Pozdrawiam do następnego razu:))

30 października 2015

Filcowa biżuteria

Dzień dobry wszystkim zaglądającym na mojego bloga,
przedstawiam kolejną wersję filcowej biżuterii. Tym razem dwa naszyjniki, wersja duża i gruba oraz mniejsza i cieńsza. Oba przyozdobione różnej wielkości koralikami;



Dziękuje za odwiedziny i pozostawiane komentarze.
Pozdrawiam serdecznie, do zaś:))


26 października 2015

Biżuteria z filcu

tym razem w stylu etno? Przynajmniej tak mi się wydaje. Kuleczki zrobiłam z wełny czesankowej południowoamerykańskiej (uwierzyłam na słowo sprzedającej). Wobec październikowej propozycji Danusi powstały korale i kolczyki troszkę w tamtejszym ludowym stylu.


I kolczyki w dużym zbliżeniu:


Co do śliwkowego koloru nie mam wątpliwości, a co do stylu tak. 
Ale nie będę tu dyskutować o stylach tylko powiem, że ową pracę zgłaszam na Danusi wyzwanie.
Lubię kolor śliwkowy, taki iście śliwkowy (nie mylić z ostrym fioletem). 
Kojarzy mi się z ciepłą, kolorową jesienią bogatą w smakowite owoce.


Pozdrawiam serdecznie, miłej twórczości życzę:))
Dziękuję za miłe komentarze moich scrapowych zmagań, które utwierdzają mnie w przekonaniu, że można:)

15 października 2015

Filcowe korale

Witam Was Moi Mili,
za oknem brzydka jesień; zimno, pochmurnie, deszczowo.
Z taką pogodą kojarzą mi się ciepłe ubrania i "ciepła biżuteria". A więc oczywiście na filcowo.
Dla lepszego krążenia i naturalnie samopoczucia turlałam sobie kuleczki, kulki i kule.
Co z nich zrobiłam? popatrzcie;

Pierwsze korale mają w sobie trzy odcienie turkusu i jaśniutkie koraliki



Kulki nawlekłam na linkę jubilerską i zakończyłam pętelką przy pomocy koralika zaciskowego. 
Całość przedłużyłam wstążeczką szyfonową. Uznaję to za dobry sposób, gdyż długość korali można regulować w zależności od ubrania i potrzeb.

Drugi sznur filcowych korali ma kolor jesiennej zieleni. Nie za ciemny ale mocno zgaszony.
Filcowe kulki przełożyłam drewnianymi "pastylkami".



Zrobiłam też komplety filcowych korali z kolczykami. 
Tym razem podjęłam wyzwanie z kolorem miętowym. 
Nie przepadam za tą barwą, ale z czymś ciemnym prezentuje się całkiem fajnie.
Pierwszy komplet wykonany jest z ciemniejszymi koralikami ceramicznymi, a zakończony sznurkiem woskowanym.


Drugi miętowy ma przekładki z jasnych szlifowanych koralików i zakończony jest wstążeczką szyfonową. 
  

I co myślicie o ciepłej biżuterii?

Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie pozostawiane komentarze:))