Tak, tak... cały poprzedni rok miałam rękodzielniczo i blogowo rozleniwiony.
Zatem w nowy wchodzę z nadzieją, że będę działać więcej i pokazywać więcej. Zaczynam w rytmie slow od wygodnego obuwia, choć to mocne słowo jak na mój wytwór.
Z przeleżanej w szufladzie włóczki o niewiadomej nazwie zrobiłam sobie kapciuszki. Wygodne, pasujące do każdej domowej kreacji.
Dawno temu, kiedy jeszcze nie myślałam o blogowaniu,
wykorzystywałam resztki włóczki na takie pantofle.
Obdarowałam takowymi prezentami wiele osób.
Ale czasy były inne, nie było nic na rynku, więc każdy prezent był trafiony.
Teraz przyszła kolej na upominek dla siebie.
Jestem z nich zadowolona, bo z wiekiem wygoda to oczywisty priorytet.
Najbliższe tygodnie moje rękodzieło będzie w większości szydełkowe,
więc kto ciekawy, zapraszam do odwiedzin i koniecznie komentowania.
Wasze komentarze jak sami wiecie,
dają dużo radości i motywują do tworzenia nowych rzeczy.
Liczę na dalsze wsparcie, pozdrawiam serdecznie,
i do kolejnego napisania:))
Alina
W 2021 życzę wszystkim dużo radości z tworzenia, pisania i dzielenia się swoimi wytworami, niech się dzieją dobre rzeczy:))