Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szycie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szycie. Pokaż wszystkie posty

5 października 2019

Jesienna sukienka

Moja wena gdzieś dalej w polu... jesiennym polu.

Wobec tego robię porządki w szafach i przydasiach, reperuję ubrania,
 przeszywam stare na nowe.
Uszyłam pościel do przedszkola dla wnusi i przerobiłam sukienkę.
Nie nudzę się, ale czym tu się chwalić?
Wciąż u mnie bladoooo...

Ale zaglądając na bloga DIY wypatrzyłam inspirację dotyczącą starych ubrań,
więc pomyślałam, że pokażę pomysł przerobienia niechcianej wnusiowej sukienki na "nową".

23 września dzieci w przedszkolu miały przyjść w strojach jesiennych;
 czyli w kolorach brązowych i pomarańczowych-tak przeczytałam na ogłoszeniu.
I jak tu dziecko ma się ubrać skoro w szafie brak takich kolorów.
Myślałam, myślałam i takie mi przyszło rozwiązanie do głowy;
udekoruję taką trochę smutną sukienkę, która nie chciała być używana
 i problem może rozwiążę.

Wyjęłam filc w jesiennych kolorach;


wycięłam listki;


i naszyłam na bawełnianą dzianinową sukienkę.
Sukienka przed ozdabianiem wyglądała tak;


szara jak pogoda za oknem, z elementami morsów.
Taka według mnie bardziej chłopięca👦 , choć to przecież kwestia gustu.🤔

Po naszyciu filcowych listków stała się radośniejsza niczym przysłowiowa
 "złota polska jesień". 😊




I tak wybrnęłam z jesiennego stroju do przedszkola.
Cieszę się ze swojego pomysłu i z faktu,
 że ani mama, ani ja nie szukałyśmy ubrań jesiennych w sklepie,
tylko zastosowałyśmy taki prosty domowy recykling.

Lubię dziergać, szyć i tworzyć dla najbliższych.
To radość dla mnie i tych obdarowanych.

Czy podoba się Wam sukieneczka "według babci Alinki"?

Moją przerobioną sukieneczkę podrzucam na bloga DIY na dzianinowe inspiracje.


Pozdrawiam wszystkich odwiedzających bardzo serdecznie.😊
Dziękuję Wam za ciepłe przyjęcie mojego ortograficznego niezbędnika.
Jeśli ktoś poczuł się dotknięty moim wzburzeniem na błędy, to gorąco przepraszam.🤗
Chciałam by była to taka konstruktywna krytyka.

Miłego weekendowego odpoczynku życzę, 
do kolejnego napisania,
Alina



26 kwietnia 2017

Kokon niemowlęcy

Kochani, wszystko co dobre, dobrem powraca i tworzy dobro.

Dzisiejszy post to ukłon dla tych, co przekonują mnie, że warto rękodziełem się zajmować.
Tym razem coś innego, dla możliwie najmłodszego adresata wszelkiego rękodzieła.
Jest nim kokon niemowlęcy, kocyk i podusia.
Akcesoria dwustronnego użycia, kocyk z polarem minky, 
poduszeczka specjalnie wyprofilowana pod główkę niemowlaczka,
ozdobiona fikuśnymi uszkami.





Zachęcona  mocno do działania, poczułam odwagę, by zgłosić swoją pracę na wyzwanie
na blogu Art-Piaskownicy, gdzie tematem wyzwania jest szycie;


Nie wiem czy to słuszny pomysł, ale podjęłam wyzwanie.

Pozdrawiam, dziękuję za każde słowo tu zostawione:))


23 kwietnia 2017

Takie sobie co nieco...

Dziękuję za wiele ciepłych słów zachęty to dalszego rękodzielenia. 
Może się pozbieram i coś podziałam, 
jednak muszę się chyba bardziej sprecyzować co do techniki, 
bo robienie wszystkiego do niczego prowadzi. 
Doradzicie coś?

A dziś takie małe co nieco:

powielkanocne kurki z jajkami ale bez kurnika


zajączek z uszami niby rogi


i koty w kropki, takie dla jaj


Pozdrawiam ciepluchno, choć zimnica za oknem:))


15 marca 2017

Literki z tkaniny

... dziś przedstawiam ponownie. 
Tym razem imię KAROLINKA.
Literki w pastelowych kolorach o wysokości plus minus 15 cm.


Imię długie, więc do zdjęcia podzieliłam na połowę:



I w wersji zdjęciowo powiększonej:


Na koniec wybrane literki:



Literkę N dla odmiany obdziergałam wokół białą grubą nitką:



Temat szytych literek już mam oswojony i przepracowany.
Jeszcze przećwiczę B, D, G i nie będę bała się już żadnego imienia.

Pozdrawiam Was serdecznie, dziękuję za odwiedziny i komentarze:))
Do kolejnego napisania:))


7 marca 2017

Literki z tkaniny

Dziś przedstawiam uszyty i przyozdobiony napis NATALKA 
jako dekoracja pokoju małej dziewczynki,


i w bardzo dużym powiększeniu


Na zielonym kartonie prezentuje się tak sobie,


a na grafitowym biurku troszkę lepiej


Napis Natalka ma być zawieszony na jasnej ścianie, 
więc pewnie pierwsze zdjęcia najbardziej oddają, to co będzie w rzeczywistości.
  
Przedstawię jeszcze z bliska trzy literki,
 pierwsza z nich przysporzyła mi wiele kłopotu,


 nie przypuszczałam, że tak bardzo się zdeformuje po włożeniu wypełnienia 
w postaci kulki silikonowej. 
Ale to nie wina wypełnienia, tylko mojej niewiedzy na temat opracowania kształtu literki przed skrojeniem materiału.
Konieczne było poćwiczenie i już mam jakieś doświadczenie na przyszłość.



Wysokość wszystkich literek zaplanowana była na 15 cm.
Niestety po wypełnieniu ich wysokości minimalnie się różnią.  
Jest to wina zdecydowanie różnych faktur użytych do szycia tkanin.
Każda jest bawełniana, jednak różnią się gęstością splotu.
Mimo wszystko uważam, że nie przeszkadza to specjalnie w całej dekoracji.

Na każdej literce od tyłu doszyłam małą pentelkę,
 przez którą przeciągnie się taśmę w postaci girlandy.

Od jakiegoś czasu takie literki stały się modne w dekorowaniu dziecięcych pokoi.
Mnie się takie dekoracje podobają, a Wy co o nich  sądzicie?

Pozdrawiam serdecznie, do kolejnego napisania:))


2 marca 2017

Namiot tipi

Dziś chciałabym Wam przedstawić moje nowe "dzieło".
Dzieło-piszę, bo włożyłam w tę pracę wiele czasu i serca.

Na początek kilka zdjęć; 





A teraz parę słów na temat moich zmagań z owym tipi.

Od dawna obserwowałam na szyciowych blogach takie namiociki, 
które pozwalają młodszym dzieciom na kreatywne zabawy.
Bardzo mi się one podobały aż doszłam do wniosku - spróbuję.
Z resztek materiału skroiłam i pozszywałam niezbędne 4 trójkąty, 
obcięłam czubek i powstał trapez. 
Jeden z nich przecięłam na pół, obszyłam lamówką w kolorze fuksji
 i stanowi on wejście do tipi.

Dolna podstawa trapezu, po kilkakrotnym mierzeniu, docinaniu i wyrównywaniu brzegów 
osiągnęła długość 93 cm. (Zaczynałam szycie od 100 cm.)
Górna podstawa wyszła mi za duża; ma 20 cm, i niestety tkanina się u góry tipi lekko zagina.
Niczemu to nie przeszkadza, ale nie wygląda najlepiej.
Widać to na pierwszych dwóch zdjęciach.
 Według mnie górna podstawa powinna mieć 12-13 cm długości
 bez względu na długość podstawy dolnej.

Następnie doszyłam tunele w kolorze fuksji na drewniane kije 
i tasiemki do podwiązania wejścia.
Na szczęście zamówiłam kije w dwóch rozmiarach długości; 170 cm i 180 cm.
Przy długości tunelu na kije 150 cm, kije na 180 cm okazały się idealne.
Każdy kij ma nawiercony otwór w odległości 15 cm od końca. 
Przez te otwory przeciągnęłam sznurek i mocno związałam wszystkie kije po nałożeniu na nie tkaniny mojego tipi.

Rozkładając mój uszyty namiocik doznałam małego rozczarowania.
Kiedy wejście do tipi jest zamknięte i tasiemki związane, wszystkie ścianki są jednakowe.
Kiedy jednak podwiązałam wejście i zostało ono otwarte,
przednia ściana się sporo rozeszła i osiągnęła długość 150 cm.
Wszystko byłoby dobrze, gdybym to przewidziała.

Problemem okazał się uszyty wcześniej materacyk-dywanik do środka tipi.
Uszyłam go bowiem w formie kwadratu 93 cm x 93 cm.
a teraz powinien mieć kształt trapezu.

Zdeterminowana tym faktem,
 z kawałka seledynowego polaru szybko zmontowałam nową wersję dywanika i mam co chciałam.

Nauczona przedstawionym doświadczeniem wiem, że następne tipi uszyję bez niespodzianek.

Mam nadzieję, że nie wszystkich zanudziłam swoimi przemyśleniami, 
a niektórym szyjącym może moje uwagi ułatwią pracę.

Dziękuję wszystkim, którzy wytrwali do końca posta,
pozdrawiam serdecznie i dobrej nocki życzę:))




18 lutego 2017

Tulipany - wiosenne kwiaty

Ja już czuję wiosnę. A Wy?
Choć dziś znowu szaro się zrobiło i mżyście, ale ptaszorki rano świergoliły 
i jakoś się wiosennie poczułam.
A więc przedstawiam moje wiosenne kwiatki - tulipanki. 
Uszyłam je własnymi ręcami i cieszą mnie bardzo.



Ale mam też świeże, prosto wstawione do wazonu:


a tu na drugi dzień, po przycięciu i zmianie wody


Niby te same, a prezentują się inaczej. 
Lubię bardzo jeszcze inną odmianę tulipanów, chyba zwą się papuzie, 
takie postrzępione maja płatki. Dla mnie to takie dostojne tulipany.


A na udany weekendowy wieczór częstuję torcikiem z musem malinowym i karambolą.


Udanego wieczoru życzę i do następnego napisania:))

18 września 2016

Literki z tkaniny i mini kursik

Witajcie,
dziś ponownie post z literkami.
Były do mnie zapytania o konkrety w ich uszyciu, 
przedstawię więc mini kursik, swoje uwagi i kilka zdjęć w tym temacie. 

Postanowiłam uszyć i zaprezentować Wam literkę A.


Zaczęłam od wybrania skrawka materiału (w ramach uwalniania tkanin z szafy)
i narysowania na nim kształtu litery A. 
Szyjąc literki typu A, B, D, P, itp,  musimy pamiętać, 
że wszystkie ich "brzuszki" musza być otwarte, aby po przeszyciu dało się literkę odwrócić na prawą stronę.


U mnie widać "pęknięcie" literki po prawej stronie.
Następnie odwracamy literkę; ja pomagam sobie zazwyczaj ołówkiem lub trzonkiem pędzla.


Po zakończonej operacji wygląda to tak:


Później - trzeba literkę przeprasować by nie było mocnych zagnieceń tkaniny.


Po wyprasowaniu i uformowaniu kształtu literki nie widać koniecznego "pęknięcia".


W tym momencie chciałam zwrócić uwagę na mój błąd w szyciu. 

Błędem tym jest to, że obie powiedzmy "nogi" literki A wykroiłam tej samej długości.
"Nogę", którą zaszywamy po wypchaniu literki powinna być skrojona o 5 mm dłuższa, 
by po wypchaniu i zaszyciu obie "nogi" były równe.
Ewidentnie mój błąd widoczny jest na zdjęciu.
Troszkę tym faktem byłam zmartwiona, ale dla potrzeb "nauki" szycia stało się to przydatne.

Następnie wypychamy literkę wypełnieniem do zabawek, czy poduszek.


I tu także pomagałam sobie ołówkiem. 
W efekcie wypchana literka wygląda tak:


Zagniecenia tkaniny powstałe w trakcie wypychania literki nie są widoczne.
Jednak gdyby literka nie została wcześniej wyprasowana efekt byłby nieciekawy.

Dalej, zaszywamy "nogę" i możemy przystąpić do ozdabiania literki.

Moje propozycje są takie:




Która ozdobiona literka Waszym zdaniem jest najciekawsza?

Na koniec jeszcze jedna uwaga.
Szyjąc literki z tkaniny trzeba pamiętać, że po wypchaniu literki stają się chudsze.
Ten fakt może nas czasami w planowaniu napisu zaskoczyć. 

Pozdrawiam serdecznie i  miłego wieczoru niedzielnego życzę:))