Dziś coś dla miłośniczek jeży;
na początek pewna jeżowa rodzina w komplecie:
Pani jeżowa przywdziała już jasne wiosenne ubranko, bo to taka strojnisia:
a pan jeż z córcią zachowali na razie ciemne kolce:
Wszyscy szykują się na wiosenne podboje, choć pogoda różna
i nie chce się wychodzić z zimowego ukrycia.
Mnie również nie zawsze chce się rano wyjść z domu, ale wracam czym prędzej,
jeszcze szybciej wykonuję codzienne domowe obowiązki
i na koniec dnia oddaję się rękodzielniczym przyjemnościom.
Żegnam się tymczasem i zasiadam do maszyny, by chęci mi nie uciekły.
Pozdrawiam, do kolejnego napisania:))
Wiecie co ?
Pomyślałam, że zgłoszę jeszcze moje jeżowe uszytki na szyciowe wyzwanie do Art-Piaskownicy
może komuś przypadną do gustu takie zwierzaki-jeżaki.





