13 stycznia 2019

Gotowanie z dwuletnią dziewczynką cd

Dziś serwuję razem z moją wnusią pierożki i spagetti ze szpinakiem;







Lubicie takie specjały?
My obie bardzo i dlatego często przygotowujemy pierogi z prawdziwej mąki na prawdziwej stolnicy.

Przedstawione przeze mnie dania jedzą lalki i misie,
 i także im smakują😊

Pozdrawiam serdecznie i życzę udanych zabaw z dziećmi:))




25 komentarzy:

  1. Te listki wyglądają jak prawdziwe, a pierozki pierwsza klasa.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojejku zachwycam się i zachwycam. Kapitalne!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pierwszych zdjęciach wyglądają jak prawdziwe. Wnusia na pewno zachwycona taką zabawą;)
    Pozdrawiam Alinko:)

    OdpowiedzUsuń
  4. O rany, ale u Was pyszności :)) Chyba wsiądę w najbliższy pociąg to może zdążę na ten cudowny obiad, hihihihi :))))). Pyszne pierogi, włoskie tortellini, i spaghetti - mniam!!!! Alinko jesteś niesamowita. Po raz kolejny zaskakujesz :))) Uściski!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowne specjały Alinko.
    Aż ślinka cieknie.
    Pozdrawiam serdecznie 😀

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzeczywiście, jak prawdziwe, gdyby tylko niteczka była jadalna:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Teraz potrzebujesz jeszcze jakieś wypieki zrobić i lalkowo-misiowe przyjęcie będzie gotowe:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pyszności. Chętnie bym wpadła do Was na obiadek.
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ smakowite pierożki! Chyba pójdę i sobie odgrzeję moje, chociaż nie wyglądają tak smakowicie:)
    Alinko, powinnaś wziąć udział programie Masterchef:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierożki wyszły wyśmienicie, wyglądają jak prawdziwe! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak to dobrze mieć taką zdolną babcię :) Genialne są Wasze obiadki!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nice post. 🙂
    Have a nice day!
    Following you, follow back?
    www.minniearts.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Teraz to Ty mnie nabrałaś. Jak oglądałam Twój post w telefonie,a szczególnie zdjęcia, to aż mi serce radośnie zabiło na te wspaniałości, że dwulatka, a taka spryciula z Babcią gotuje. Wspaniałości są nadal, a że nie zjadliwe, to tym lepiej, bo dłużej nacieszą oko. Nie ujmując nic chłopcom, myślę, ze z dziewczynkami są ciekawsze zabawy :)
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam wnuka(19lat) i wnuczkę(15lat) super mi się z nimi robiło różne rzeczy, oczywicie jak byli mali. Wspominam te chwile. z rozrzewnieniem Wnuk jeszcze jako 12 latek chciał robić decoupage na skrzynce. Tak więc Bożenka Wdaniec nie wie jakie są fajne zabawy twórcze z chłopcami. W ogóle to fajnie mieć wnuki i robić z nimi takie apetyczne pierożki. Twoja Wnusia zna się na rzeczy:)
    Pozdrawiam Was obie bardzo cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  15. Znakomite smakołyki.:) Wielkie szczęście mieć taką babcię jak Ty Alinko.:) Pozdrawiam Was milutko.:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziękuję Wam za tyle pięknych słów w moim gastronomicznym poście. Takie słowa nie tylko cieszą, ale i mobilizują do realizacji kolejnych pomysłów. Będę się więc jeszcze bardziej starać, by nie zawieść tak wspaniałych Komentatorek😊 Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  17. niesamowite to filcowe jedzonka! Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  18. Wyglądają smakowicie :) laleczki będą zachwycone :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja myślałam, że są prawdziwe!! Autentycznie! Ha ha ha :D Dopiero jak drugi raz przejrzałam fotki to dotarło do mnie, że to z filcu... Genialne! :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Na miniaturce zdjęcia też się dałam oszukać :). Wyglądają bardzo realistycznie :). Super zabawa.

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękne i bardzo urozmaicone te Wasze filcowe smakołyki! :)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Naprawdę się nabrałam :) Perfekcyjne wykonanie !

    OdpowiedzUsuń