3 marca 2019

Zielona torba z tkaniny

 a właściwie to nawet seledynowa,
taka prawdziwie soczyście wiosenna zieleń.


Uszyłam ją z grubej tkaniny bawełnianej z domieszką poliestru.
Kwadratowy opatrzony obrus przerobiłam na torbę, taki szybki recykling.
Nie wszystko przecież trzeba od razu wyrzucić, kiedy może jeszcze się na coś przydać😉


Torbę ozdobiłam koronką bawełnianą, taśmą pasmanteryjną w paseczki i wielkimi guzikami.
Doszyłam także zewnętrzną kieszonkę, do której można włożyć listę zakupów, 
by była zawsze "pod ręką".


Dodatkowym ozdobnikiem jest moja metka Aliwero, słabo widoczna na zdjęciach, 
przedstawiam więc w wielkim zbliżeniu.


Na koniec prezentacja w całej okazałości;


Torba duża, poniżej sfotografowana wraz z książką nieco większą od zeszytu A5.


Przedstawiona torba ta sama, a na każdym zdjęciu ma inny odcień.
Ot, moje zdolności fotograficzne😊😂

Jestem w taki oto sposób przygotowana na wielkie wiosenne zakupy.

Zanim przygotowałam posta zajrzałam na kilka blogów i wypatrzyłam tym razem 
"zielone wyzwanie" w KTM, którego autorką jest Justynka prowadząca bloga https://wielkiemalepasje.blogspot.com/

Zgłaszam więc moją pracę na to wyzwanie;


Pozdrawiam wszystkich odwiedzających mojego bloga,
 dziękuję za każde zostawione słówko:))
Alina



1 marca 2019

Kartki na dobry dzień

Witajcie,
 dzisiejsze karteczki miały być w lutym,
ale chyba zgubił mi się jeden dzień i są w marcu.
Powstały takie wesołe,
bo jakoś tak mi w duszy rękodzielniczej zagrało.




Myślę🤔, że choć przez moment wywołują uśmiech. 😊

Pozdrawiam dziś z promieniami wiosennego słonka,
i do zobaczenia:))
Alina


27 lutego 2019

Serce szydełkiem stworzone

W lutym u Reni na blogu w tym poście,
można zmierzyć się z motywem serce.
Ponieważ moje zmagania z bajkowymi kotami zajęły mi trochę czasu,
dopiero na koniec miesiąca przedstawiam sercową pracę.


To, że powstało serce nikogo nie muszę przekonywać, ale cały mój zamysł wygląda tak;


Inspirację znalazłam tu.
Spodobała mi się kaktusowa dekoracja i stworzyłam własną.
Kaktusy uszydełkowałam z bawełnianej włóczki, 
posadziłam na kulce silikonowej w szklanym opakowaniu po świeczkach.
Te niby doniczki owinęłam grubym filcem i okleiłam  taśmą.
Całość prezentowanej dekoracji ma ok. 40 cm długości, a literka l niecałe 20 cm wysokości.
Z taką dekoracją oczekuję wiosny.
Słońca już coraz więcej, słychać świergot ptaszorków, ale ranki nadal z temperaturą zimową.

Wiosno, czekam i czekam...


A to zdjęcie przy oświetleniu, niestety szarość popołudniowa daje się jeszcze we znaki.
  
Moją kaktusową pracę pędzę zgłosić na wyzwanie u Reni


 Bardzo dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze dotyczące moich kocich zabawek.
Sami widzicie, że szydełko teraz mam często w rękach.

Pozdrawiam serdecznie,
Alina


20 lutego 2019

Szydełkowy Pacek

Dziś wita Was Pacek, przyjaciel Kici Koci,
o której pisałam TU.

Jakoś z tym Packiem poszło mi trudniej.
Więcej pomyłek, więcej poprawek, w sumie dużo więcej pracy.
Ale tak to jest, jak się coś robi na wyczucie, pod wpływem własnej intuicji,
a nie z konkretnego wzoru. 

Pacek jako przyjaciel Kici Koci nie mógł być od niej mniejszy (tak sobie założyłam).
Mierzy więc 46 cm, a Kicia 44 cm.
Starałam się zrobić Packa powiem nieskromnie 
ładniejszego od przedstawionego na ilustracjach w książeczce.
Co mi wyszło? Oglądajcie, oceniajcie, piszcie samą prawdę...




To jest moja wersja, a ilustracje przestawiają Packa w ten oto sposób;




Wiem, że mój Pacek ma głowę za okrągłą i zbyt duże oczy.
Niestety wypychając głowę kulką silikonową, owal głowy mi się zepsuł.
Za nic nie mogłam sobie z tym poradzić i przyznaję się do tego.
A oczy takie mi się bardziej w tej packowej postaci podobały i zostawiłam jakie widzicie.




Po długim fotografowaniu Pacek padł zmęczony, dzięki czemu widać jego ogon.


Pomimo różnych komplikacji i kombinacji przy szydełkowaniu Packa,
przekonałam się, że szydełkowanie zabawek sprawia mi sporo radości,
nie mówię więc NIE wszelkim amigurumi.

Żegnam się z Wami wraz z moim Packiem, pa, pa...


PS Aby moje trudy mogły się komuś przydać jako inspiracja, zgłaszam Packa na wyzwanie:
http://diytozts.blogspot.com/2019/02/40-wyzwanie-koci-raj.html


Inspirujcie się, a potem pochwalcie jak Wam poszło.
Do kolejnego napisania:))
Alina

17 lutego 2019

Koty z tkaniny

17 luty to Międzynarodowy Dzień Kota.
Ktoś by powiedział dziwne i niepotrzebne takie święto.
Ale dla miłośników kotów, to taki radosny dzień.
Wiele osób nie wyobraża sobie codziennego życia bez zwierząt.
Jednak są i tacy, którzy z uwagi na różne alergie,
 zwierząt futerkowych posiadać w domu nie mogą.
I dla nich powstają moje koty;


Kto do mnie zagląda dłużej, to pewnie pamięta, że tego rodzaju kotów uszyłam wiele.
Były to koty typu klamkowce, które można zawiesić na klamce u drzwi lub okna.
Jednak kiedyś poproszono mnie o kota z ogonem" takim łatwym do ciągnięcia"
dla małego chłopca. 
Powstały więc i takie szyjątka.


Dzieciak nie bardzo jeszcze rozumiał, że kotów nie można szarpać za ogon.
Mój kot zdał egzamin, bo chłopczyk ciągnął kota za ogon, wlokąc po podłodze
i ćwiczył równowagę kiedy uczył się chodzić.

Dziś przedstawiam koty niemalże bliźniacze, uszyte z resztek polaru w kropeczki.
Są bardzo miłe w dotyku i bezpieczne dla dzieci.

 

Kto nie może zapewnić dziecku prawdziwego zwierzaka, to taka alternatywa się sprawdza.
Szczególnie u maluchów.

Koty dają dużo radości, ich mruczanki dobrze wpływają na nasze zdrowie,
cieszmy się więc ich posiadaniem.


Ponieważ lubię koty, szyję i dziergam je z przyjemnością posyłam je więc na wyzwanie:



Pozdrawiam wszystkich maiu, miau:))
Alina

PS. Kolejny post będzie z przyjacielem Kici Koci, Packiem.
Już prawie gotowy...



13 lutego 2019

Kartki okazjonalne

takie proste, 
bez ozdobników, takie z jakimi radzę sobie najlepiej😉



Wiem, nie wyglądają okazale, ale są zrobione od serca. 😘😘😘
Musicie mi uwierzyć,
bo zrobiłam je dla Was w podzięce za tyle pięknych komentarzy pod ostatnim postem.
Muszę przyznać, że jestem wzruszona i bardzo wdzięczna.
Cieszę się, że moja Kicia Kocia z bajki dla małych dzieci znalazła takie uznanie.
Miałam wiele obaw czy ten mój szydełkowy wytwór w ogóle pokazywać.
Kotka jest odbiciem bohaterki książeczek, ale mało realna jak na kota.
Dziękuję Wam serdecznie za okazałe zrozumienie i  dowody sympatii.

Kochani, szydełkuję więc nadal.
I przyznaję się bez zbędnych zagadek, że będzie to przyjaciel Kici Koci, Pacek.
Co mi wyjdzie, pokażę wkrótce.

Pozdrawiam wszystkich gorąco, witam nowych Obserwatorów bloga.
i do miłego zobaczenia
Alina



10 lutego 2019

Szydełkowa Kicia Kocia

Witam serdecznie na koniec ciepłego weekendu. 
Dziś będzie długo...

Spieszę z rozwiązaniem mojej zagadki, jaką przedstawiłam w poprzednim poście. 
Szydełkową zabawką, z którą postanowiłam się zmierzyć jest kotka zwana Kicia Kocia.
Skąd ten pomysł?
Mianowicie moja Wnusia mająca niecałe 2 i pól roku
bardzo lubi książeczki o przygodach Kici Koci.
Chętnie je ogląda i jeszcze chętniej słucha opowieści o tejże kotce i jej przyjaciołach. 
Skoro dziecko lubi taką kocią bohaterkę, to babcia postanowiła zrobić taką kotkę na szydełku.
Nie ukrywam; było trudno, bo ja zabawek nie umiem robić. 
Jedyną inspiracją jaką znalazłam w internecie, to post na blogu Magiczne sploty.
Może nie potrafię szukać😉
Zaparłam się, że podołam i oceńcie teraz Wy moje szydełkowe osiągnięcie;


No taki sobie kot,


Poniżej moja Kicia Kocia wraz z czytanymi książeczkami.


Autorka-Anita Głowińska napisała i zilustrowała ponad 30 takich krótkich książeczek.
Teksty przyznaję; bardzo interesujące, ale ilustracje według mnie niekoniecznie.
Ale z gustami nie dyskutuję, przedstawiam Wam Kicię dalej;



Czytałyśmy książeczkę jak Kicia Kocia gotuje, więc i jedzonko filcowe musiało zostać uszyte
-jaja sadzone i ziemniaczki w mundurkach.


Zmęczona Kicia sesją fotograficzną odpoczywa na komodzie.


Abyście byli pewni, że to prawdziwy kot pokazuję na dowód jej ogonek,
 potrafi nim nawet machać.


Kończąc pokaz zdjęć Kicia żegna się  z Wami życząc miłego tygodnia;


Odpowiedź na moją zagadkę szeroko i barwnie przedstawiłam, 
czas więc na ogłoszenie zwycięzcy.
Jedyną osobą, która podała poprawną odpowiedź jest Irenka prowadząca bloga Babuchowe robótki.

Irenko, bardzo proszę o kontakt w temacie nagrody.
😊🎁🌷

Moja wnusia często pyta: "babcia dumna"?, mając na myśli oczywiście siebie jak coś zrobi.
A ja dziś śmiało napiszę chyba nieskromnie, "jestem dumna".
Nie z samej zabawki, ale z powodu pozbycia się strachu przed szydełkowaniem zabawek.
Warto było😊 dałam radę, kolejne będą lepsze.

Kochani skoro się dziś tak rozpisałam,
to pozwólcie jeszcze, że zgłoszę moją kotkę na wyzwanie Koci raj na blogu DIY.
Może się komuś spodoba i zrobi sobie podobną:))



Pozdrawiam bardzo serdecznie, dziękuję, że mnie odwiedzacie, piszecie, 
witam też nowych Obserwatorów bloga,
Kochani, do kolejnego napisania:))
Alina