Dziś wita Was Pacek, przyjaciel Kici Koci,
o której pisałam TU.
Jakoś z tym Packiem poszło mi trudniej.
Więcej pomyłek, więcej poprawek, w sumie dużo więcej pracy.
Ale tak to jest, jak się coś robi na wyczucie, pod wpływem własnej intuicji,
a nie z konkretnego wzoru.
Pacek jako przyjaciel Kici Koci nie mógł być od niej mniejszy (tak sobie założyłam).
Mierzy więc 46 cm, a Kicia 44 cm.
Starałam się zrobić Packa powiem nieskromnie
ładniejszego od przedstawionego na ilustracjach w książeczce.
Co mi wyszło? Oglądajcie, oceniajcie, piszcie samą prawdę...
To jest moja wersja, a ilustracje przestawiają Packa w ten oto sposób;
Wiem, że mój Pacek ma głowę za okrągłą i zbyt duże oczy.
Niestety wypychając głowę kulką silikonową, owal głowy mi się zepsuł.
Za nic nie mogłam sobie z tym poradzić i przyznaję się do tego.
A oczy takie mi się bardziej w tej packowej postaci podobały i zostawiłam jakie widzicie.
Po długim fotografowaniu Pacek padł zmęczony, dzięki czemu widać jego ogon.
Pomimo różnych komplikacji i kombinacji przy szydełkowaniu Packa,
przekonałam się, że szydełkowanie zabawek sprawia mi sporo radości,
nie mówię więc NIE wszelkim amigurumi.
Żegnam się z Wami wraz z moim Packiem, pa, pa...
PS Aby moje trudy mogły się komuś przydać jako inspiracja, zgłaszam Packa na wyzwanie:
http://diytozts.blogspot.com/2019/02/40-wyzwanie-koci-raj.html
Inspirujcie się, a potem pochwalcie jak Wam poszło.
Do kolejnego napisania:))
Alina




