12 grudnia 2017

Szydełkowe ozdoby świąteczne...

bombki, śnieżynki, gwiazdeczki i aniołki.

Cieszy mnie to, że dawne techniki wracają 
i  na kiermaszu charytatywnym cieszyły się dużym powodzeniem.

Bombki udziergane na szklanej bazie;



Bombki średnicy 8 cm okazały się najbardziej chodliwe.

Śnieżynki były do wyboru; mniejsze, większe, 
śnieżnobiałe i obdziergane srebrną bądź złotą nitką.
W nawale pracy takie udało się sfotografować:




Te ostatnie wyglądają na duże, ale były najmniejsze, takie na 5 cm średnicy.
Ale tak to jest jak fotograf niewykwalifikowany:)

Jeszcze chciałam się pochwalić pięknymi aniołkami od Beatki.
Oto sześcioosobowa rodzinka aniołkowa:


Beatko, dziękuję, że zechciałaś je dla mnie zrobić.
Są urocze i będą piękną ozdobą na mojej tegorocznej choince.

Pozdrawiam gorąco wszystkich do mnie zaglądających,
przepraszam tych, do których ostatnio nie zajrzałam,
ale pomału nadrabiam wszelkie odwiedziny.

Kochani, do kolejnego napisania:))


9 grudnia 2017

Dekoracje świąteczne

Przedstawiam dziś dekoracje bożonarodzeniowe,
jakie przygotowywałam z dziećmi na kiermasz charytatywny.
Czasu poświęciłam sporo, ale warto było.

Na początek drzewka świąteczne, wykonane na styropianowych kulach,
a osadzone w doniczkach z gipsem.







I kilka choinek ubranych w jutowy sznurek i przyozdobionych cekinami;




a na koniec dzisiejszego pokazu choineczka z patyczków laryngologicznych;


patyczki przedzielone są kawałkami korka od butelek.

Powstały także bombki, lampiony, stroiki, ale to w kolejnym poście.

Pozdrawiam serdecznie, i do kolejnego napisania:))
tym razem wkrótce...


15 listopada 2017

Drewniana skrzynka na biżuterię

zrobiona zgodnie z prośbą Moniki, by wyglądała jak ta sprzed ponad czterech lat. 



Skrzyneczka ma dwa wkłady z przegródkami, co bardzo się przydaje na mniejsze biżuteryjne skarby.


Myślę, że mój wytwór jest mocno podobny do poprzedniego, 
tylko zamiast lusterka wewnątrz jest pociapana i ma napis:
"Nie licz lat, spraw by to lata się liczyły"


Dziękuję za Waszą obecność i komentarze,
pozdrawiam życząc dobrej nocki:))


11 listopada 2017

Kartki okolicznościowe

... takie na różne okazje z moim ulubionym jeżykiem Jerzym;






Powoli zaczynam myśleć o świętach, bo na blogach temat świąteczny w pełni.
Na razie wszystko w sferze pomysłów i rozmyślań;
czy męczyć karteczki, czy zacząć od jakiś prezentów.
Może jakiś dobry duszek mnie natchnie:)

Pozdrawiam Was serdecznie, i do kolejnego napisania:))


2 listopada 2017

Dla tych co odeszli

kwiaty, znicze, modlitwa.



1 i 2 listopada to dla mnie nie tylko czas odwiedzin cmentarzy,
ale czas różnych wspomnień, przemyśleń i modlitwy za tych co już odeszli.

W tym roku moje myśli zatrzymały się również na Danusi Kielar
która prowadziła bloga Słomiany zapał z haftem w tle.
Czy pamiętacie jej urocze: "do następnego poczytania, oglądania, baj, baj"?

Wspominając Danusię, zajrzałam kolejny raz na jej bloga,
a potem zrobiłam taką kartkę:


Taki niby wianek, niby stroik, który chętnie bym jej podarowała.
Zapamiętałam ją jako bardzo otwartą na innych i życzliwą osobę,
 haftującą krzyżykami i zawsze rozdającą ciepłe słowa.
....................

Szkoda, że jej już nie ma wśród nas,

pozdrawiam...

30 października 2017

Wieszaki decoupage

Podobno kobieta przekorną jest.
Dziś chyba niechcący mogę to udowodnić.
Za oknem wicher duje, niebo cały dzień szare na zmianę z odcieniem granatowym.
Deszcz miesza się ze śniegiem.

A ja zmalowałam wieszaczki na ubrania w odcieniach różowych.
Tak dla poprawienia nastroju i na przekór pogodzie.

Zdjęć dzisiaj sporo, bo chcę pokazać więcej szczegółów niż zwykle;


















Wieszaki przygotowałam z użyciem cracka jednoskładnikowego, lekko pocieniowałam 
i polakierowałam lakierem soft-touch.
Lakier ten daje efekt miękkości w dotyku, dzięki czemu jest taki wręcz elegancki.

Takimi wieszakami chciałabym przywołać jeszcze trochę słońca.
Zobaczymy czy się uda...

Pozdrawiam i życzę dobrych nastrojów na koniec miesiąca:))


28 października 2017

Jesienne sznury koralikowe

 Witajcie jesiennie,
... bo ja lubię jesień, ale taką kolorową, z babim latem, a nie deszczem.
W tym roku niestety jesień jest bura i ponura, więc ożywiam ją ciepłymi jesiennymi kolorami.

Ponownie uszydełkowałam sznury koralikowe
zgodnie z moją zasadą: dla kogoś się przydadzą, komuś się spodobają.

Tak się prezentują tym razem moje koralikowe wytwory:





Wiem, moje szydełkowo-koralikowe prace nie są czymś zjawiskowym, 
bo jakoś mi nie po drodze by się zająć wzorami na sznurach, 
ale te proste komplety też są pewnego rodzaju damską ozdobą i niektórych cieszy ich posiadanie.

Pozdrawiam i udanego niedzielnego odpoczynku wszystkim życzę:)