22 marca 2015

Króliczka Marzanka

Witajcie,
od wczoraj wiosna. Na jej przywitanie króliczka Marzanka zamiast przysłowiowej Marzanny.


Spodobały mi się króliczki, zajączki a więc przedświątecznie muszę się przyłożyć do ich dokończenia.
Zdjęcia wkrótce.
Pozdrawiam, życzę ciepłego i twórczo- pracowitego tygodnia:))

15 marca 2015

Wianek wiosenny

Z resztkami choróbska u boku, paskudną pogodą za oknem przygotowałam sobie wczoraj wiosenny wianek na poprawę nastroju. Wianek ma średnicę prawie 40 cm i prezentuje się na ścianie okazale.


I ujęcie troszkę z boku


Pozdrawiam, życząc wszystkim już ciepłego słonka za oknem:))

9 marca 2015

Chusteczniki wiosenne

"Dla kobiet, które znam, moc życzeń ciągle mam" - to taka namiastka życzeń z okazji wczorajszego święta.
A teraz oczywiście kwiaty


Nie może się obyć bez chociażby malutkiego upominku. 
Tym razem pojemnik na chusteczki "na ocieranie łez szczęścia". Ponieważ wiosna za oknami chusteczniki na wiosenno.



I do kompletu powstało małe pudełeczko




Na koniec dzisiejszego posta praca poczyniona wespół zespół z moim synem, który chciał spróbować decoupagu. 


Ozdabiane przeze mnie przedmioty zakupione zostały w sklepie DEKORMANIA.

Pozdrawiam, do zaś:))



3 marca 2015

Nadzieja

Przystępuję do wymianki karteczkowej z cytatem w tle u Ewy z bloga hubka38.blogspot.com.
Tematem jest "NADZIEJA". Czy mi się uda coś fajnego wydumać? Zobaczymy...


I jeszcze siłą rozpędu zapisałam się na "Morską wymiankę" i przyznaję, że tego zadania się nie boję.


Pozdrawiam, dziękując wszystkim za wspaniałe komentarze pod wcześniejszymi postami:))

28 lutego 2015

Pomarańczowy cd

Witam weekendowo...
Kończy się zabawa u Danutki w kolorystyczne wyzwanie. Kolorem obowiązującym w miesiącu lutym był kolor pomarańczowy. Miało być na poważnie, więc nie pokazałam śmiesznego wytworu rąk. Jednak dziś się nie powstrzymam. Popatrzcie i pośmiejcie się troszkę


Czy to też jest rękodzieło, czy tylko rękoczyny?
A już na poważnie przygotowałam taki troszkę wiosenny wianek.


Czy czujecie już wiosnę? Ja dziś pomimo zachmurzonego nieba poczułam jej zapach.
Witam wiosennie nowe obserwatorki i życzę wszystkim miłej niedzieli:))

24 lutego 2015

Pomarańczowy

Dziś nieśmiało decyduje się przystąpić do zabawy wyzwaniowej u Danusi. Tematem wyzwania jest kolor pomarańczowy, prace można zgłaszać do końca miesiąca, więc bez wstydu, że w ostatniej chwili - zdążyłam. Wiadomo Wam, że ja mało bywam w blogosferze i mało wiem co się u Was dzieje. Ale ostatnio zebrałam się w sobie i pooglądałam co nieco i, trafiłam na wyzwanie. Szybciutko przyszedł mi na myśl pewien biżuteryjny wytwór leżakujący w szafie od kilku dni.
Jak mi pewnego razu było smutaśno, zrobiłam sobie biżuteryjną, energetyczną pocieszajkę w kolorze czysto pomarańczowym. Nie licząc naturalnie metalowych zapięć.  Taki kolor kojarzy mi się z soczystą pomarańczą i oczywiście piosenką z lat młodości ("lubię śpiewać, lubię tańczyć, lubię zapach pomarańczy"). To taki miód na moje serce.
Do przygotowania broszki, naszyjnika i kolczyków użyłam satyny i organzy oraz sznurka i rudawych koralików. I tak w 95% moja praca jest pomarańczowa. A więc najpierw banerek wyzwaniowy


a teraz moja pomarańczowa biżuteria z materiału, tak prezentuje się na szarym tle


 i na kremowym obrusie


Nie wiem które zdjęcie lepsze dlatego pokazuję oba. Może Danusia nie będzie miała za złe.
Żegnam się dziś z Wami, do następnego razu:))

Zapomniałam o propozycji koloru na następne wyzwanie: może wiosenna zieleń, taka troszkę seledynowa?

22 lutego 2015

Moje krzyżyki

... oczywiście na kanwie. Zakończyłam robotę muffinkową, (pierwszą), na którą zapisałam się u Sylwii. Przyznam, że krzyżykowanie to wyjątkowo żmudna praca. Wiem powiecie, że każda ręczna robota wymaga czasu, wytrwałości, cierpliwości i takie tam inne.
Jakoś dawno nie zajmowałam się haftowaniem i pewnie dlatego uznałam prawdziwą wartość tego zajęcia. Oto efekcik mojego zmagania z igłą:


Sylwii muffinka miała taką niby rameczkę, którą ja świadomie pominęłam. Jeszcze nie zaplanowałam do czego muffinkę wykorzystam, stąd taka moja decyzja.
Przypomniałam sobie jeszcze o innych moich wytworach krzyżykowych poczynionych bardzo dawno temu, kiedy nie prowadziłam bloga. Pokazuję je na dowód, że z rękodziełem jestem zaprzyjaźniona od niepamiętnych czasów.



Może za jakiś czas znowu coś odgrzebię w czeluściach mojej rękodzielniczej szafy i będę miała co Wam pokazać. A teraz pozdrawiam i życzę wszystkim dobrej nocki:))