Ostatnio pokazałam moje propozycje prezentowe,
a dziś chciałam się pochwalić niespodzianką od Bożenki.
Kiedyś umówiłyśmy się na małą wymiankę dla naszych milusińskich,
ale kochana Bożenka nie dotrzymała obietnicy i zrobiła mi WIELKĄ niespodziankę.
Oto co ujrzałam po otwarciu przesyłki:
szydełkowa myszka-baletnica, misio z szaliczkiem
- czyli zabawki, których jeszcze nie umiem zrobić (ale się już uczę),
wspaniałe serduszko lniane, ozdobione frywolitką
- za takie prace frywolitkowe już się nie biorę, bo nie ogarniam,
dwa opakowania kremu i przydaśki czyli serduszkowe koraliki i cekinowe ozdobniki.
Radość moja wielka i mała rozterka; tyle dostałam, a znacznie mniej podarowałam.
Ale cóż, przyjdzie i inna okazja i będzie moja kolej...
Pokażę wszystko jeszcze z bliska;
Z serduszkiem miałam największy problem; jak go sfotografować, by oddać rzeczywisty jego urok.
Może jutro przy dziennym świetle zrobię poprawkę:)
Bożenko, z całego serca dziękuję, bo niespodzianka Twoja "z wielkim sercem".
Zanim myszkę i misiaczka oddam w małe rączki,
to obejrzę je z każdej strony, by móc skorzystać z praktycznej lekcji szydełkowania zabawek.
Pozdrawiam cieplutko, bo znów szaruga za oknem:))





























