W styczniu
Ewa-hubka ogłosiła zabawę karteczkową "9 kartek wielkanocnych w 9 tygodni". Powiem Wam, że się zastanawiałam i nie mogłam się zdecydować; robić czy nie robić. Wciąż uważam, że ja nie kartkowa jestem i zrezygnowałam z "hubkowej zabawy". Ale jak zobaczyłam kartki u Ewy, to mi się troszkę żal zrobiło i w głowie kołatało: może coś powycinać, ponaklejać? I tak zaczęły powoli, mozolnie powstawać moje kartki wielkanocne. Wieloma chwaliłam się od razu po zrobieniu. Dostałam sporo ciepłych słów i Waszych pochwał. Aż przyszła chwila, kiedy postanowiłam, że zrobię kartki zgodnie z Ewy wytycznymi w każdym etapie. Mam więc z wielkim opóźnieniem 9 kartek wielkanocnych powielkanocnie. Wykorzystam je w przyszłym roku, a Wam zaprezentuje je dziś.
Pierwsza kartka miała być z pękniętą skorupką i trawą:
Druga miała inny wymóg- bazie i gniazdko:
Trzecią Ewa zaproponowała z motywem religijnym i napisem:
W czwartej motywem miały być 3 jajka i 3 kolory.
Nie wiem czy dobrze zrozumiałam; bo jajka mam trzy w trzech kolorach,
ale pojawił się jeszcze czwarty kolor zielonej trawy.
Piąta kartka miała mieć guzik, więc guzik jest.
Szósta kartka hardcorowa; czyli z użyciem mediów i kropek.
U mnie mgiełka złota na falistym jaju, a kropeczki na kurkach i jajeczkach.
Motywem siódmej karteczki miały być elementy dekoracyjne wykonane igłą z nitką i kwiaty wiosenne.
Kolejna ósma karteczka miała zawierać koszyczek i wstążeczkę, bądź koronkę
W ostatniej dziewiątej należało wykorzystać 8 elementów ze wszystkich poprzednich etapów karteczkowych zmagań.
Ja wybrałam sobie: kropki, przeszycia igłą z nitką, napis, 3 jajka, pękniętą skorupkę, bazie, wstążeczkę, trawkę i wiosenne kwiatki.
I co Wy na to moje kartkowanie?
Podpowiecie mi jak i co robić by kartkować dalej i się nie zniechęcić?
Dziękuję za każdy komentarz, ten krytyczny także, bo będzie dla mnie lekcją w tej technice.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających mojego bloga:))
Pozwólcie, że napiszę jeszcze słówko.
Naszą blogową koleżankę -
Dusię spotkało wielkie nieszczęście-kradzież i podpalenie.
Potrzebne jest dla niej i jej męża wsparcie finansowe.
Kto chce i jest w stanie niech pomoże.